Wręcz przeciwnie, gotuję, z każdym dniem coraz zdrowiej i mam nadzieje, że coraz smaczniej:)
W mojej kuchni oczywiście nadal jest miejsce na ukochane pieczarki.
Problem polega na tym, że cierpliwość mojego maleństwa kończy się na etapie wykładania dań na talerz. Wówczas stoję przed dylematem - zjeść czy sfotografować… Przy moim zamiłowaniu do jedzenia i obecnie nieograniczonym apetycie ZAWSZE WYGRYWA ZJEŚĆ. Ostatnio jednak pojawił się cień nadziei. Zauważyłam, że mój synek coraz chętniej przesiaduje ze mną w kuchni i z zaciekawieniem śledzi każdy mój ruch podczas gotowania… Udało się… i odrobinę zgrzeszyłam…
Proponuję wam niezbyt dietetyczne włoskie carozze z pieczarkami.
Składniki:
12 kromek pieczywa tostowego
Mozzarella
150 ml mleka
2/3 szklanki bułki tartej
4 duże jajka
450 ml oliwy
sól
Między dwie kromki włożyć plaster mozzarelli, brzeg kanapki obciąć. Kanapki kolejno maczać w mleku i panierować w bułce tartej. Włożyć do lodówki na 2 godziny. Po wyciągnięciu maczać w mieszaninie 3 łyżek mleka, jajek i soli. Smażyć po 3 minuty z każdej strony aż staną się złote.


2 komentarze:
jeszcze trochę i urośnie mały pomocnik w kuchni :-)
Nika,wspaniałe carozze!
Twój Synek na pewno będzie smakoszem.
Pozdrawiam Was ciepło!
Prześlij komentarz